Organizacja tego wesela zajęła mi bardzo dużo czasu… ale było warto. Wszystko wyszło, tak jak trzeba.
Był skrzypek z piękną Arią na strunie G Bacha.
Były odpowiednie kwiaty, były kokardy, których wiązanie zajęło mi w sumie z jakieś 10 godzin – bez przesady…
Była wystawa zdjęć z sesji przedmałżeńskiej Młodej Pary…. Księga gości – wypełniona.
A zabawa huczna aż do rana …
Dawno nie byłam na tak udanym weselu !
Całej pracy w efektach nie widać…. jednak dzięki niej i włożonemu sercu – wszystko potoczyło się bez przykrych niespodzianek.
Młoda Panna dopięła wszystko na ostatni guzik, przy mojej skromnej pomocy.
Goście byli pod wrażeniem.
Każdemu życzę takiego przejścia  w nowe życie !
Zdjęć jeszcze nie mam. jak tylko się ukażą – pokażę je Wam…