Zacznę od tego, że uwielbiam Dolnośląską Kolej, bo nie znam innej instytucji, która nie tylko zajmuje się biznesem, nie tylko zatrudnia fanatyków i pasjonatów koleji czerpiąc z ich wiedzy i chęci zrobienia wszystkiego, żeby każdy aspekt tej machiny działał jak szwajcarski zegarek. Ale jeszcze, dodatkowo zajmują się kulturą i życiem społecznym w miarę swoich możliwości. Chodzą do przedszkoli. Muzyka na żywo gra w pociągach. W ramach Wrocław Miasto Kultury jedził pociąg kultury między Berlinem a Wrocławiem dowożąc  zainteresowanych na najciekawsze wydarzenia w Europie. Włączają się w organizacje wystaw, czy przeglądów filmowych. Jednym słowem starają się być blisko ludzi , a przede wszystkim dla nich.

W ramach tej działalności zapraszają na warsztaty artystyczne – granie na bębnąch, lalki motanki, malowanie koszulek z szablonów czy zdobienie pierników…to tylko niektóre z inicjatyw Kolei Dolnośląskich.

Zdobienie pierników poprowadziłam używając lukru królewskiego zrobionego z 40 jaj. Wyciskany z woreczka pozwala na precyzyjne dekorowanie ciastek w  najbardziej finezyjne wzory. Po nałożeniu lukru, można było uzupełnić go różnego rodzaju kuleczkami, kamyczkami, kształtami z cukru i czekolady. Ale mi najbardziej podobają się te najzwyklejsze – brązowy piernik, z białym delikatnym wzorem.

15589683_1092859307478006_53593927748832329_n

Uczestnicy tak się rozkręcili podczas 3h warsztatów, że gęsty lukier był dla nich zbyt rozcieńczony, gdyż nie pozwalał na tak precyzyjne wzory, jakie chięli uzyskać, rozpływając się nieco. Tak bardzo sie zaangażowali i poznali tę technikę 🙂

Kliknij i zobacz zdjęcia

https://goo.gl/photos/T2ZhUngqq1RNwfBHA