Wraz z ciepłymi dniami nadeszła wena na odświeżenie mieszkania. Kuchnia już prawie pomalowana, dodatki nieco zmienione, a poduszki straszą.

Wymyśliłam więc, że obszyję je na szydełku, stosując ulubione kolory.
Ale jak tu obszyć, żeby się nie zanudzić, żeby nie były pstrokate ani ażurowe, a jednak nie nudne?
Ściegi reliefowe…

To takie ściegi, które o dziwo rzadko są używane – choć bardzo prosto się je robi.

Efekt jest taki, jak przy robótkach na drutach.
Można skorzystać z worów z gazet – ja często – z lenistwa sama je wymyślam.. Ten też wymyśliłam. 
I jakoś tak szczęśliwie się to udało, że super się go liczy, a i efekt – jak dla mnie jest zadowalający…
Poniżej macie na razie dzianiny i schemat.
Jeśli komuś z Was przyjdzie ochota na zastosowanie tego ściegu – wysyłajcie zdjęcia – będzie mi miło je oglądać.